PPCleaner

Performance Max: kontrola kampanii bez mitów

Opublikowano 29 września 20267 min czytania
An online retailer reviewing product advertising beside merchandise and shipping packaging.
Krótka odpowiedź

Kontrolę nad Performance Max odzyskuje się nie przez ustawienia, których nie ma, tylko przez cztery dźwignie, które są: wykluczające słowa kluczowe na poziomie kampanii (do 10 000 na kampanię), wykluczenia na poziomie konta, zawartość i struktura feedu produktowego oraz sygnały dotyczące odbiorców. Wszystko inne — budżet, cel, zasoby kreatywne — wpływa na wynik pośrednio.

Punktem wyjścia jest raport wyszukiwanych haseł. PMax raportuje wyszukiwane hasła w campaign_search_term_view, tak samo jak Search i Shopping. Dopóki nie czytasz tego raportu co tydzień, nie masz czym sterować — masz tylko opinię o tym, co kampania robi.

Dlaczego „PMax to czarna skrzynka" to wygodna wymówka

Performance Max ma mniej ustawień niż kampania w sieci wyszukiwania, ale nie zero. Ma dokładnie tyle dźwigni, ile Google zdecydowało się udostępnić — i większość polskich artykułów o PMax kończy się na wyliczeniu wad i zalet, zamiast pokazać, jak z tych dźwigni korzystać.

Typowy tekst mówi: „PMax daje mały wpływ na to, gdzie wyświetlają się reklamy". To prawda i to nic nie wnosi. Pytanie brzmi: skoro nie kontrolujesz miejsc docelowych, to co kontrolujesz? Odpowiedź jest krótsza, niż się wydaje, ale każda pozycja na tej liście działa naprawdę:

  • wykluczające słowa kluczowe na poziomie kampanii,
  • wykluczenia na poziomie konta,
  • feed produktowy i grupy list produktów,
  • sygnały dotyczące odbiorców i grupy plików z zasobami,
  • cel kampanii i sposób liczenia konwersji.

Reszta — „optymalizacja kreacji", „poprawa jakości zasobów" — to praca, którą i tak trzeba wykonać, ale nie jest kontrolą nad tym, za jakie zapytania płacisz. A to właśnie tam ucieka pieniądz.

Warto powiedzieć rzecz niewygodną na samym początku: część kontroli, którą masz w Search, w PMax po prostu nie istnieje i nie da się jej obejść. Nie ustawisz stawek dla pojedynczego zapytania. Nie wyłączysz osobno sieci partnerskiej. Nie zobaczysz pełnego rozbicia kosztów na kanały. Jeśli ktoś obiecuje ci pełną przejrzystość PMax, sprzedaje ci coś innego niż Google Ads.

Wykluczające słowa kluczowe w PMax: 10 000 miejsc, z których nikt nie korzysta

Kampania Performance Max przyjmuje do 10 000 wykluczających słów kluczowych na poziomie kampanii. To najbardziej niedoceniana liczba w całym systemie. Nie przyjmuje natomiast współdzielonych list wykluczających słów kluczowych — te działają w Search i w standardowym Shoppingu, ale nie w PMax.

Konsekwencja jest praktyczna i uciążliwa. Jeśli masz pięć kampanii PMax i chcesz wykluczyć zapytanie „darmowy", musisz je dodać pięć razy, w pięciu kampaniach. Ręcznie to praca, której nikt nie robi systematycznie dłużej niż miesiąc. I dlatego w większości kont, które audytujemy, kampanie PMax mają kilkanaście wykluczeń, a nie kilkaset — mimo że limit wynosi 10 000.

Co warto tam wpisywać? Nie „słowa nieistotne" w ogóle, tylko konkretne kategorie zapytań, które nigdy nie kupią:

  • zapytania o pracę i zarobki: „monter klimatyzacji praca", „ile zarabia hydraulik",
  • zapytania edukacyjne: „jak naprawić", „schemat podłączenia", „instrukcja",
  • zapytania o darmowe: „za darmo", „bezpłatnie", „darmowa wysyłka" (to ostatnie zależy od branży — jeśli oferujesz darmową wysyłkę, to zapytanie jest wartościowe),
  • nazwy konkurencji, jeśli świadomie nie chcesz na nie płacić,
  • używane i części, jeśli sprzedajesz wyłącznie nowe: „skup", „używane", „na części",
  • lokalizacje, których nie obsługujesz, mimo poprawnego targetowania geograficznego — ktoś w Krakowie wyszukuje „hydraulik Gdańsk".

Przy dobieraniu typu dopasowania wykluczeń obowiązują te same zasady co w Search: dopasowanie przybliżone w wykluczeniach zachowuje się nieprzewidywalnie między typami dopasowania i potrafi zablokować więcej, niż zakładałeś. Opisaliśmy to szerzej w tekście o typach dopasowania i pułapce wykluczeń. W PMax skutek pomyłki jest gorszy, bo nie widzisz od razu, w którym kanale ruch zniknął.

Wykluczenia na poziomie konta: jedno miejsce, wszystkie kampanie

Wykluczenia na poziomie konta obejmują wszystkie kampanie, w tym Performance Max. To jedyny sposób, żeby dodać wykluczenie raz i mieć je wszędzie — bo współdzielone listy do PMax nie wchodzą.

Brzmi jak rozwiązanie wszystkiego. Nie jest. Wykluczenie na poziomie konta to narzędzie tępe: obejmuje też kampanie, w których to hasło jest w porządku. Klasyczny przykład — sklep wyklucza na poziomie konta „naprawa", bo w PMax na sprzedaż sprzętu to strata, i tym samym zabija swoją kampanię Search na usługi serwisowe. Kiedy to przestaje być bezpieczne i po czym poznać, że posunąłeś się za daleko, rozbieramy w artykule o wykluczeniach na poziomie konta.

Praktyczny podział, który się sprawdza:

Na poziomie konta trzymaj tylko to, czego nie chcesz nigdy, w żadnej kampanii: wulgaryzmy, zapytania o pracę, nazwę twojej firmy w kontekście reklamacji czy oszustwa, marki, których nie sprzedajesz i nie będziesz sprzedawać.

Na poziomie kampanii PMax trzymaj wszystko, co zależy od asortymentu tej konkretnej kampanii. Jeśli masz PMax na buty sportowe i PMax na buty robocze, listy wykluczeń będą się różnić i muszą się różnić.

Warto też pamiętać o limicie: wykluczenia na poziomie konta mają swój własny, znacznie niższy limit niż 10 000 na kampanię. Nie da się tam przenieść całego sprzątania konta.

Feed produktowy to twoje ukryte targetowanie

W PMax z feedem produktowym to feed decyduje, na jakie zapytania w ogóle możesz się pokazać. Tytuły produktów, typ produktu, kategoria Google, atrybuty — z tego algorytm buduje dopasowanie do zapytań. Zmiana tytułu produktu zmienia ruch szybciej niż jakiekolwiek ustawienie w interfejsie kampanii.

To jest ta dźwignia, o której artykuły typu „wady i zalety PMax" nie piszą w ogóle, a która w e-commerce decyduje o wszystkim.

Trzy rzeczy, które działają:

Tytuł produktu. Jeśli tytuł brzmi „Model X-200 czarny", dopasujesz się do zapytań ogólnych, nad którymi nie masz kontroli. Jeśli brzmi „Pompa ciepła powietrzna 8 kW Model X-200", zapytania są węższe i lepsze. Krótkie tytuły to szeroki, przypadkowy ruch.

Etykiety niestandardowe. Dziel asortyment etykietami (marża, rotacja, sezon) i rozbijaj kampanie po tych etykietach. To jedyny sposób, żeby PMax nie wydał 70% budżetu na trzy produkty, które akurat najłatwiej sprzedać.

Wykluczanie produktów z grupy list produktów. Produkt, którego nie ma w grupie list produktów, nie generuje ruchu w tej kampanii. To twarde ograniczenie, nie sugestia — w przeciwieństwie do sygnałów odbiorców.

Ograniczenie, które trzeba znać: kampania PMax bez feedu (tylko z adresem URL i zasobami) tej dźwigni nie ma. Firmy usługowe sterują wtedy praktycznie wyłącznie wykluczeniami i finalnym adresem URL. Dlatego dla usług lokalnych kampania w sieci wyszukiwania często zostaje lepszym wyborem — nie z powodu ideologii, tylko dlatego, że jest czym sterować.

Sygnały dotyczące odbiorców: sugestia, nie targetowanie

Sygnały dotyczące odbiorców podpowiadają algorytmowi, gdzie zacząć szukać. Nie ograniczają zasięgu. PMax wyjdzie poza sygnał, jeśli uzna, że znajdzie tam konwersje — i wyjdzie zawsze.

Tę różnicę trzeba mieć w głowie, bo połowa rozczarowań PMax bierze się z traktowania sygnału jak targetowania. Dodałeś listę klientów i dziwisz się, że reklama trafia do kogoś zupełnie innego? Tak to działa zgodnie z dokumentacją Google.

Jak z tego wycisnąć realną wartość:

  • Dane własne przed segmentami Google. Lista klientów, którzy kupili w ostatnich 12 miesiącach, jest lepszym sygnałem niż dowolna grupa odbiorców o podobnych zainteresowaniach.
  • Osobne grupy plików z zasobami dla osobnych intencji. Jedna grupa zasobów na całą kampanię to jeden komunikat dla wszystkich zapytań. Rozbij po kategoriach produktowych, nie po kanałach.
  • Nie mieszaj wąskiego i szerokiego sygnału w jednej grupie. Jeśli wrzucisz remarketing i zainteresowania w jedno, uczysz algorytm dwóch sprzecznych rzeczy naraz.

Uczciwie: w kampaniach z dużym budżetem i dużą liczbą konwersji wpływ sygnałów szybko maleje, bo algorytm ma własne dane. Sygnały mają największe znaczenie w pierwszych tygodniach i w kampaniach o małym wolumenie.

Raport wyszukiwanych haseł: jedyna dźwignia oparta na faktach

Wszystkie powyższe dźwignie działają w ciemno, dopóki nie czytasz raportu wyszukiwanych haseł. PMax raportuje wyszukiwane hasła w tym samym miejscu co Search i Shopping — campaign_search_term_view. Sieć reklamowa, wideo i aplikacje nie raportują żadnych. To oznacza, że część ruchu PMax jest i pozostanie niewidoczna.

Ale część widoczna wystarczy, żeby pracować. Rutyna, która działa:

  1. Raz w tygodniu pobierz wyszukiwane hasła z ostatnich 7–14 dni dla wszystkich kampanii PMax.
  2. Posortuj po koszcie, nie po liczbie kliknięć.
  3. Przejrzyj hasła z kosztem powyżej twojego progu — dla większości kont to koszt równy jednej-dwóch konwersjom, więc przy CPA 40 $ patrzysz na wszystko powyżej 40 $ bez konwersji.
  4. Wyklucz to, co nigdy nie kupi. Zostaw w spokoju to, co wygląda dziwnie, ale konwertowało.

Punkt czwarty jest ważniejszy, niż wygląda. Zapytanie, które konwertowało, zostaje — nawet jeśli brzmi absurdalnie. W PPCleaner mamy to zaszyte jako twardą zasadę: nigdy nie blokujemy hasła, które skonwertowało w ostatnich 90 dniach. Więcej o tym, jak z tego raportu zbudować stały proces, piszemy w tekście optymalizacja Google Ads zaczyna się od wyszukiwań.

Jeśli robisz to po raz pierwszy, zacznij od listy minusowej krok po kroku — porządkuje kolejność działań lepiej niż jakikolwiek gotowy zestaw haseł. A jeśli szukasz punktu wyjścia dla samej struktury, pomoże lista wykluczających słów kluczowych w Google Ads.

Co robić, gdy masz pięć kampanii PMax i nie masz na to czasu

Największy problem z kontrolą nad PMax nie jest techniczny, tylko organizacyjny. Kontrola wymaga cotygodniowej powtarzalnej pracy w miejscu, gdzie nie ma list współdzielonych, więc każde wykluczenie trzeba dodać osobno w każdej kampanii.

Policzmy uczciwie. Konto z pięcioma kampaniami PMax i trzema Search. Tygodniowy przegląd wyszukiwanych haseł to około godziny, jeśli robisz to sprawnie. To około 50 godzin rocznie na jedno konto. Agencja przy 30 kontach nie ma tych godzin i nie będzie ich miała — dlatego na większości kont ta praca po prostu się nie dzieje. Czego w związku z tym wymagać od agencji, rozpisaliśmy osobno w tekście czego wymagać od agencji Google Ads.

Masz trzy wyjścia i żadne nie jest idealne:

Robić ręcznie, ale rzadziej i tylko na koszcie. Raz w miesiącu, tylko hasła powyżej progu kosztowego. Lepsze niż nic, ale przez cztery tygodnie pieniądze już wyciekły.

Skrypt. Działa, dopóki ktoś go pilnuje. Skrypty psują się przy zmianach w API i zwykle nikt nie zauważa tego przez kwartał.

Automatyzacja z możliwością cofnięcia. PPCleaner czyta wyszukiwane hasła co noc, ocenia, które nigdy nie skonwertują, i dodaje je jako wykluczające słowa kluczowe — w Search, Shoppingu i Performance Max, w każdej kampanii osobno, bo inaczej się nie da. Nie dotyka budżetów, stawek, reklam ani słów kluczowych. Każde wykluczenie cofasz jednym kliknięciem przez 90 dni.

Ostatni punkt jest tu najważniejszy, bo każda automatyzacja wykluczeń czasem się pomyli. Pytanie nie brzmi „czy się pomyli", tylko „ile kosztuje cofnięcie pomyłki". Rozbieramy to szczegółowo w tekście o tym, czy automatyczne wykluczanie słów kluczowych jest bezpieczne.

Kontrola nad Performance Max nie polega na tym, żeby Google oddało ci suwaki, których nie ma. Polega na tym, żeby codziennie korzystać z tych czterech, które są.

performance maxwykluczające słowa kluczowewyszukiwane hasłafeed produktowykontrola kampanii

Częste pytania

Czy w Performance Max można dodać wykluczające słowa kluczowe?

Tak. Kampania Performance Max przyjmuje do 10 000 wykluczających słów kluczowych na poziomie kampanii. Nie przyjmuje natomiast współdzielonych list wykluczających słów kluczowych — to samo hasło trzeba dodać osobno w każdej kampanii PMax. Alternatywą, obejmującą wszystkie kampanie naraz, są wykluczenia na poziomie konta, ale mają dużo niższy limit i działają zbyt szeroko.

Czy widzę wyszukiwane hasła w kampanii Performance Max?

Częściowo. Wyszukiwane hasła dla Performance Max raportowane są w `campaign_search_term_view`, tak samo jak dla Search i standardowego Shoppingu. Ruch z sieci reklamowej, wideo i aplikacji nie generuje żadnych wyszukiwanych haseł, więc tej części nie zobaczysz nigdy — ani w interfejsie, ani przez API.

Czy sygnały dotyczące odbiorców ograniczają, do kogo trafia reklama?

Nie. Sygnał to podpowiedź dla algorytmu, od jakiej grupy zacząć, a nie targetowanie. PMax wyjdzie poza sygnał, jeśli spodziewa się tam konwersji, i zwykle wychodzi. Sygnały mają największe znaczenie w pierwszych tygodniach kampanii i przy małym wolumenie konwersji; przy dużym wolumenie algorytm opiera się głównie na własnych danych.

Dlaczego wykluczenia na poziomie konta nie są rozwiązaniem wszystkich problemów z PMax?

Bo obejmują wszystkie kampanie bez wyjątku. Wykluczenie „naprawa”, które ma sens w PMax na sprzedaż sprzętu, zablokuje jednocześnie kampanię Search na usługi serwisowe. Na poziomie konta trzymaj tylko hasła, których nie chcesz nigdzie — pracę i zarobki, wulgaryzmy, marki spoza oferty. Resztę dodawaj w konkretnej kampanii.

Czy warto w ogóle prowadzić PMax dla firmy usługowej bez feedu produktowego?

Można, ale masz wtedy o jedną dźwignię mniej. Bez feedu nie sterujesz tytułami produktów ani grupami list produktów, zostają wykluczenia, sygnały i adres URL. Dla usług lokalnych kampania w sieci wyszukiwania często daje lepszą kontrolę przy podobnym koszcie — nie dlatego, że PMax jest gorszy, tylko dlatego, że jest tam czym sterować.

O autorze

Alain Abulafya

Założyciel PPCleaner · Konsultant Google Ads i media buyer

Alain od ponad 15 lat pracuje w marketingu cyfrowym, z czego ponad 10 lat poświęcił prowadzeniu i optymalizacji kampanii Google Ads. Współpracował z ponad setką reklamodawców z e-commerce i generowania leadów, jest też Google Partnerem. Stworzył PPCleaner, aby zautomatyzować analizę wyszukiwanych haseł, którą wykonywał ręcznie dla swoich klientów.

Zatrzymaj wyciek

Posprzątaj wyszukiwane hasła. Oszczędź czas i pieniądze.

Każdej nocy PPCleaner przegląda wyszukiwania, za które Twoje kampanie naprawdę zapłaciły, grupuje je według intencji i wyklucza te, które nigdy nie konwertują. Żadnego progu wydatków do czekania, nic nietknięte poza wykluczeniami — a jedno kliknięcie cofa każde z nich.

Zacznij 7 dni za darmo

Search, Shopping i Performance Max · Rezygnacja jednym kliknięciem

Powiązane artykuły

Performance Max — kontrola kampanii krok po kroku — PPCleaner